Polska piłka ma lepsze perspektywy niż chińska

Tomek Lei to Chińczyk, który od kilku lat mieszka w Polsce. Jest kibicem piłkarskim, który chodził na mecze ligowe zarówno w Chongqingu, jak i w Krakowie. Dzięki temu może porównać poziom CSL i Ekstraklasy, a także reprezentacji Polski i Chin. Niniejszy wywiad ukazał się po raz pierwszy w “Futbolu za Wielkim Murem”. 

Maciej Łoś: Mieszkasz już w Polsce od kilku lat. Dlaczego wybrałeś akurat nasz kraj? Co najbardziej Ci się tutaj podoba? 

Tomek Lei: To trudne pytanie. 4 lata temu, kiedy skończyłem licencjat w Chinach, chciałem kontynuować studia tylko za granicą, ale mój angielski był na niskim poziomie i finanse też ograniczały wybór. Podczas modlitwy usłyszałem głos Boga, który powiedział, że muszę pojechać do Polski i uczyć się języka polskiego, a wtedy nie znałem nawet żadnego polskiego miasta prócz stolicy. Teraz mieszkam tu już 3 lata i powoli poznaję ten kraj. Lubię mniejsze miasta jak Toruń, czy Malbork. Są bardzo spokojne i nie ma w nich dużo ludzi. Takich miejsc nie da się znaleźć w Chinach.

Studiujesz w Krakowie. Któremu lokalnemu klubowi kibicujesz? Byłeś na jakimś meczu Ekstraklasy? Czym różnią się fani na stadionach w Polsce i Chinach?

Wspieram drużynę Cracovii, bo stadion jest w pobliżu mojego akademika – za każdym razem, gdy odbywał się mecz, mogłem wszystkiego słuchać nie wychodząc z pokoju. Byłem nawet kilka razy na stadionach w Polsce, są one trochę mniejsze niż w Chinach (byłem na arenie Chongqing Dangdai i na Stadionie Robotniczym w Pekinie), ale te w moim kraju mają bieżnie wokół boiska i kibice siedzą w dużej odległości od murawy. Zdarzyło mi się oglądać mecz z tak daleka, że konieczna była lornetka. Między innymi przez to wolę być na meczu w Polsce niż Chinach.

Śledziłeś w tym roku rozgrywki Ekstraklasy? Która drużyna zaskoczyła cię pozytywnie, a która negatywnie?

Czasami oglądam, co prawda nie za często, ale pamiętam jak wielką niespodziankę w ubiegłym roku sprawił mi Piast Gliwice. Natomiast w tym sezonie zaskoczyła mnie na pewno Wisła Kraków, ponieważ nie spodziewałem się, że mając tak duże problemy, uda jej się utrzymać w Ekstraklasie.

Czy uważasz, że w najbliższej przyszłości mistrzowi Polski uda się awansować do fazy grupowej Ligi Mistrzów?

Teraz może być jeszcze ciężko i nie mam jakichś nadziei na to. Prędzej czy później musi to jednak nadejść, bo polska piłka idzie w naprawdę dobrym kierunku.

Na jednym z chińskich portali społecznościowych należysz do grupy zrzeszającej kibiców piłki nożnej w Polsce. O czym tam dyskutujecie? Która drużyna Ekstraklasy ma tam najwięcej fanów?

Legia Warszawa. Większość Chińczyków kojarzy i zna tylko ten klub, bo to Legia przecież tak wysoko, bo 3:3 zremisowała z Realem Madryt. Najgorętszym tematem jest oczywiście Robert Lewandowski, ale nie rozmawiamy tylko o nim, czasami przewijają się też młodzi, dopiero co wchodzący na rynek piłkarze.

Robert Lewandowski jest gwiazdą światowego formatu, znaną także w Chinach. Czy twoi rodacy znają również innych polskich piłkarzy? Myślisz, że po erze Roberta Lewandowskiego reprezentacji Polski będzie brakowało prawdziwego lidera? Kto mógłby zająć jego miejsce?

Na pewno moi koledzy znają jeszcze Adriana Mierzejewskiego, z tego względu, że gra w Chongqing, a ja mieszkałem w tym mieście 4 lata. Sądzę, że po erze Lewandowskiego przyjdzie czas na Arkadiusza Milika i Krzysztofa Piątka i to oni będą tymi najlepszymi.

Co sądzisz o piłkarzach naturalizowanych w kadrach narodowych? W ostatnim czasie pojawia się ich coraz więcej w chińskiej kadrze, jednak ten wątek nie jest też obcy polskim kibicom. Jak takie powołania są oceniane zarówno przez przeciętnych widzów, jak i ekspertów? 

Osobiście się na nie nie zgadzam – takie powołania to skandal. Mogę zrozumieć, gdy ktoś posiada chińskie korzenie, ale teraz w chińskim zespole są Brazylijczycy, którzy nawet nie mówią po chińsku.

Czy uważasz, że reprezentacja Jerzego Brzęczka, która wywalczyła awans do mistrzostw Europy w 2021 roku, jest lepsza niż ta, którą prowadził Adam Nawałka?

Dla mnie to Adam Nawałka jest lepszym trenerem. Nigdy nie zapomnę jak w 2016 roku doprowadził polską drużynę do ćwierćfinału Mistrzostw Europy, to była najlepsza reprezentacja Polski jaką widziałem w życiu.

Która z reprezentacji ma lepsze perspektywy na przyszłość – chińska z ogromnym kapitałem i infrastrukturą jednak niższym poziomem początkowym, czy polska z niżej ocenianym zapleczem jednak wyższym poziomem w rankingach?

Wydaję mi się, że to Polska ma lepsze perspektywy, może dlatego, że widać dzieci grające w piłkę nawet na ulicy. W Chinach dzieci mają czas tylko na naukę, zawsze się uczą. To sprawia, że za 10 lat Polska będzie miała więcej sukcesów niż Chiny. 

Jakie są twoje plany związane z Polską? Czy zamierzasz osiedlić się tu na stałe, czy wrócisz do Chin?

Chciałbym pracować i mieszkać w Polsce już na stałe, ale oczywiście, gdyby zdarzyło się, że jakiś piłkarz chciałby wyjechać do Chin, mógłbym tam wrócić i zostać tłumaczem.