Jak typować Chinese Super League?

Obstawianie meczów z egzotycznych lig bez znajomości tematu? Choć to mocno ryzykowne, to można, jak najbardziej. Ale można też podejść do tematu trochę inaczej – albo obserwować social media Piłkarskie Państwo Środka, albo/i przeczytać ten tekst, w którym razem z BETFAN zebraliśmy najważniejsze wskazówki mogące pomóc Wam w obstawianiu spotkań Chinese Super League.

Artykuł jest częścią Futbolu za Wielkim Murem 2021

Pewniak do mistrzostwa?

Guangzhou Evergrande (obecnie Guangzhou FC) zdominowało i zdemolowało Chinese Super League w ostatniej dekadzie. Od kilku lat to właśnie kantoński zespół był pewniakiem do sięgnięcia po mistrzowski tytuł, co niemal rok do roku potwierdzał dokładając kolejne trofea do klubowej gabloty. Hegemonię Guangzhou przerwało najpierw Shanghai SIPG w 2018 roku, a w ubiegłym sezonie po „Trofeum Evergrande” sięgnęło Jiangsu Suning. W obu tych sezonach kantoński klub zajmował drugie miejsce, co pokazuje jego siłę, jednak ta w obecnym sezonie może gasnąć. Dlaczego? Przed sezonem 2021 było głośno o potencjalnym odejściu dwóch filarów drużyny – Paulinho i Andersona Taliski. Całe zamieszanie odbywa się oczywiście z zaostrzeniem salary cap w tle, co dotyczy także innych wielkich gwiazd, które postanowiły pozostać w Chinach, jednak o tej dwójce mówiło się najwięcej. Odejście choćby jednego z nich znacznie obniży poziom piłkarski w składzie wicemistrza CSL, który wspierać się będzie musiał zawodnikami naturalizowanymi. 

Znacznie szersza kadra Beijing Guoan daje większe nadzieje na dobry sezon właśnie tej ekipy. Z klubem nie pożegnał się żaden kluczowy zagraniczny ani chiński piłkarz, a w zespole pojawił się trener o uznanej renomie, który w CSL powinien sobie poradzić. Martwić może jedynie fakt, że drużyna Slavena Bilicia rozpocznie sezon bez Fernando i Renato Augusto, którzy nie zdążyli wrócić do Chin na sezon przygotowawczy i odbyć kwarantanny przed startem sezonu ligowego.

Takiego problemu nie będzie miał Ivan Leko, który swoją drużynę mógł przygotować do nowego sezonu w odpowiednich warunkach, czyli posiadając wszystkich zawodników w okresie przygotowawczym. To właśnie ekipa z Szanghaju jest jednym z faworytów do mistrzowskiego tytułu, a co za tym idzie klub może odzyskać trofeum za mistrzostwo Chin, które udało się zdobyć ostatni i jedyny raz w 2018 roku.

Nasze typy do mistrzostwa Chin: Beijing Guoan lub Shanghai Port

Najgorsi z najgorszych

Linia defensywna Guangzhou City jest już praktycznie legendarna. W sezonie 2019 obrona kantońskiego klubu była najgorsza w lidze, a w ubiegłorocznych rozgrywkach wcale nie było lepiej. Z wyzwaniem ulepszenia „tyłów” nie poradził sobie nawet Giovanni van Bronckhorst, którego zresztą w Chinach już nie ma. Najciekawszy jest jednak fakt, że najlepszym chińskim piłkarzem w zespole jest… prawy obrońca. Tang Miao, bo oni mowa, nie jest jednak zawodnikiem wybitnie radzącym sobie w destrukcji, ponieważ swoją pozycję zbudował raczej na wspieraniu ofensywy, a nie defensywy.

Objawieniem ubiegłego sezonu w szeregach Kantończyków był Han Jiaqi, 19-letni bramkarz. Golkiper miał ręce pełne roboty, co świadczy jedynie o nieudolności defensywy, która wspólnie z młodziutkim bramkarzem zachowała w ubiegłym sezonie tylko pięć czystych kont w 23. spotkaniach. Nic nie wskazuje na to, aby gra w obronie Guangzhou City w obecnych rozgrywkach się zmieniła, dlatego kolejny sezon z rzędu przewidujemy sporo goli w meczach tego klubu. Im silniejszy rywal i im więcej ma indywidualności, tym więcej bramek powinno padać w starciach Kantończyków.

Nasz typ: wysokie overy bramkowe z silnymi rywalami w meczach Guangzhou City

Bez gospodarza

Pandemia w Chinach wydaje się być opanowana, jednak władze nadal wolą dmuchać na zimne, dlatego rozpoczęcie sezonu ma odbywać się w bańkach. Tak jak w ubiegłym roku, tak i teraz kluby mają zostać podzielone na dwie grupy i między sobą rozgrywać spotkania ligowe. System „każdy z każdym” skończy się po 14 kolejkach, jednak chińska federacja nie ma zamiaru po raz drugi z rzędu pójść w stronę play-offów. Po zakończeniu pierwszej fazy, w życie ma wejść faza druga, w której kluby miałyby kończyć sezon w taki sposób, jaki znany był przed nadejściem pandemii – drużyny rozgrywałyby spotkania na własnych boiskach, a także grałyby rewanże na stadionach rywali. Grając na neutralnym obiekcie lub boisku rywala bez publiczności szanse obu ekip się wyrównują, co pokazały spotkania rozgrywane w Europie po wznowieniu rozgrywek w 2020 roku.

Dodatkowo należy pamiętać, że w Chinach życie wraca już do normalności, a w poprzednim sezonie mecze z udziałem choćby niedużej liczby widzów na trybunach nie dziwiły. Dlatego w drugiej części sezonu miejcie na względzie obecność fanów na trybunach podczas niektórych meczów.

Trudy ekipy z Tiencinu

Zamieszanie związane z otrzymaniem licencji sprawiło, że niektóre kluby nie były w stanie przygotować się do sezonu należycie. Najlepszym przykładem jest Tianjin Jinmen Tiger, które nie dość, że straciło sporo najważniejszych graczy, to klub nie poczynił żadnych transferów do klubu. Sytuacja finansowa drużyny przełożyła się także na jej przygotowanie przedsezonowe. Zespół wrócił do treningów dopiero 29 marca, podczas gdy inne zespoły były w treningu od kilkunastu tygodni. Nie wiadomo, jakie cele wyznaczą właściciele klubu przed trenerem i piłkarzami, jednak naszym zdaniem sezon 2021 będzie w wykonaniu Tianjin Jinmen Tiger walką o życie.