Egzamin dojrzałości reprezentacji Chin

Stęskniliśmy się za reprezentacją Chin. Głównie za meczami o stawkę, ponieważ ostatnie takie spotkanie miało miejsce dopiero w listopadzie 2019 roku (meczów Mistrzostw Azji Wschodniej nawet nie warto liczyć). Co się zmieniło od tego czasu? Sporo, bo w kadrze mamy nowego selekcjonera, dodatkowo w zespole pojawiło się kilka nowych twarzy, ale przede wszystkim piłkarzy naturalizowanych. Ale czego tak naprawdę powinniśmy oczekiwać od tej kadry?

Nowy selekcjoner = nadzieja

Prowadzenie kadry Chin nie jest prostym zadaniem. Przekonało się już o tym kilku selekcjonerów, a ostatnim, który się na niej sparzył był Marcello Lippi. Dla Włocha reprezentacja Państwa Środka była ostatnim przystankiem w trenerskiej karierze, choć niezbyt udanym. Po słabym starcie w eliminacjach do Mistrzostw Świata 2022 w Katarze (dwie wygrane z ogórkami, bezbramkowy remis z Filipinami i przegrana z Syrią 1:2), szkoleniowiec podał się do dymisji. W CFA, chińskiej federacji postanowiono, aby nie stawiać po raz kolejny na trenera zza granicy, a wybrać Chińczyka. Lippiego miał zastąpić ktoś z trójki Li Xiaopeng (wówczas Shandong Luneng, obecnie Wuhan FC), Wang Baoshan (wówczas Henan Jianye, obecnie bezrobotny) oraz Li Tie (wówczas Wuhan Zall). Wybrano tego ostatniego, ale czy słusznie?

Li Tie broniły wyniki z Wuhan Zall (obecnie Wuhan FC). Jako beniaminek klub z prowincji Hubei zajął w pierwszym swoim sezonie w Chinese Super League wysokie szóste miejsce. Dodatkowo na jego korzyść przemawiał także fakt, że miał obycie na europejskich boiskach, ponieważ jako piłkarz występował w Evertonie, a także zagrał w największej liczbie meczów w kadrze Smoków z całej trójki.

Selekcjoner Li Tie (z lewej) i Wu Xi podczas konferencji prasowej

W tamtym momencie nie było lepszego kandydata na papierze, dlatego nominacja Li Tie nie powinna dziwić. Był to – przynajmniej w mojej opinii – najlepszy wybór. Jak każdy nowy selekcjoner 44-latek wprowadzał swoich piłkarzy do kadry narodowej (o tym później), jednak w dalszym ciągu nie wiemy, czy rękę byłego piłkarza Evertonu będzie widać w meczach o stawkę. Reprezentacja, mimo półtora rocznego sezonu ogórkowego, miała kilka zgrupowań kadry, podczas których Li Tie mógł trenować i przekazywać swoją wizję gry zawodnikom. Taki okres przygotowawczy, a także fakt, że mecze eliminacji grupy A będą rozgrywane w Suzhou w Chinach, powinien być ogromnym handicapem w dłoniach byłego trenera Wuhan Zall, który – mam nadzieję – swoją szansę wykorzysta.

Nowe twarze = zagadka

Półtora roku bez gry to także czas zgrupowań i sparingów. Kadra Chin zjeżdżała się na wspólne treningi w październiku 2020, ale także w styczniu, marcu i maju 2021. Li Tie sprawdzał w tym czasie zawodników, którzy wyróżniali się w Chinese Super League i którzy mogliby pasować do koncepcji. I tak oto selekcjoner sprawdzał kompletnych nowicjuszy w kadrze narodowej, do grona których należałoby zaliczyć:

  • Dong Chunyu (Wuhan FC)
  • Jiang Guangtai (Tyias Browning; Guangzhou FC)*
  • Wu Xinghan (Shandong Taishan)
  • Fei Nanduo (Fernandinho; Guangzhou FC)*
  • A Lan (Alan Carvalho; Guangzhou FC)*
  • Tong Lei (Dalian Pro)
  • Xu Xin (Guangzhou FC)
  • Liu Yun (Wuhan FC)
  • Guo Tianyu (Shandong Taishan)

*piłkarze naturalizowani

Jiang Guangtai (Tyias Browning)

Jednak swoją szansę pokazania się w oficjalnym meczu otrzyma jedynie pierwsza piątka, która z wyjątkiem Wu Xinghana i Dong Chunyu, będzie miała stanowić o sile reprezentacji narodowej Chin.

A jak wygląda pełna lista powołanych?

Bramkarze

Yan Junling
Wang Dalei
Liu Dianzuo
Dong Chunyu

Obrońcy

Zheng Zheng
Zhang Linpeng
Yu Dabao
Wang Shenchao
Jiang Guangtai (Tyias Browning)*
Tang Miao
Ming Tian
Li Lei
Li Ang

Pomocnicy

Zhang Xizhe
Yin Hongbo
Wu Xinghan
Wu Xi
Li Ke (Nico Yennaris)*
Jin Jingdao
Hao Junmin
Chi Zhongguo

Napastnicy

Zhang Yuning
Wu Lei
Wei Shihao
Fei Nanduo (Fernandinho)*
Ai Kesen (Elkeson)*
A Lan (Alan Carvalho)*

*piłkarze naturalizowani

Li Tie może być zadowolony także z faktu, iż udało się ściągnąć na zgrupowanie kadry Wu Leia. Z jednej strony mogło to wydawać się nieco problematyczne, ponieważ Espanyol wciąż grał rozgrywkach ligowych, jednak z drugiej strony Wu Lei w obecnym sezonie Segunda Division pełnił rolę marginalną. Zagadką pozostaje także forma Wu Leia, który przez ostatni rok wyłącznie trenował i nie był w rytmie meczowym.

Napastnicy reprezentacji Chin – Wu Lei (z lewej) i Ai Kesen (Elkeson)

Jeśli chodzi o dostępność pozostałych zawodników kadry narodowej, to wiemy, że w najbliższym meczu z Guamem nie wystąpi na pewno Fei Nanduo, który nabawił się urazu. Pozostali zawodnicy, zgodnie z tym co zapewnił na konferencji Li Tie, powinni być gotowi.

Komplet punktów = obowiązek

Kalendarz czterech ostatnich meczów eliminacyjnych jest dla kadry Smoków, ale przede wszystkim dla Li Tie, bardzo przychylny, ponieważ poziom trudności rywali rośnie z każdym meczem. Wygranie wszystkich spotkań i tak nie gwarantuje bezpośredniego udziału w kolejnej, trzeciej rundzie eliminacyjnej. Wszystko za sprawą Syrii, która w przypadku wygrania trzech z czterech meczów (w tym porażka z kadrą Chin) i tak zajmie pierwsze miejsce w grupie A. Jeśli Chińczycy chcą być pewni awansu do kolejnej rundy, to muszą zgarnąć komplet punktów, ale także liczyć na wpadkę Syrii w meczach z Malediwami (pierwszy mecz wygrali Syryjczycy 2:1) lub Guamem (4:0). Szanse? Ekstremalnie niskie. Obecna tabela wygląda następująco:

Drugą ścieżką awansu jest mała tabela zespołów z drugich miejsc. Tutaj sytuacja skomplikowało się w ostatnim czasie, ponieważ ze względu na rezygnację z udziału w eliminacjach Korei Północnej, mecze z najsłabszymi drużynami w każdej grupie nie będą brane pod uwagę w małej tabeli. W przypadku grupy Chin, będzie to najpewniej dwumecz z Guam. Niemniej jednak wszystkie swoje mecze Chińczycy po prostu muszą wygrać, bo tylko to może zapewnić miejsce w czwórce najlepszych “drugich” drużyn.

Jeśli chodzi o kalendarz Chińczyków na następne dni, to prezentuje się następująco:

30 maja vs Guam
3 czerwca vs Malediwy
9 czerwca vs Filipiny
15 czerwca vs Syria