Chiny – gdzie historia miesza się z nowatorstwem

Niniejszy artykuł został opublikowany w “Futbolu za Wielkim Murem”. Przygotowując się do jego pisania zdałem sobie sprawę, że jest to nie lada wyzwanie. Bo jak w tak krótkim artykule można opisać historię tego fascynującego kraju? Gdy na Półwyspie Apenińskim w 753 r p.n.e. założono Rzym, chińska cywilizacja istniała już od ponad 2000 lat i terenami nad Żółtą Rzeką zdążyło już rządzić kilka dynastii. W szkołach na Zachodzie mało miejsca poświęca się dziejom ojczyzny Konfucjusza, nad czym bardzo ubolewam, ponieważ jest to niebywale interesujący i obszerny temat. Chiny osiągnęły przez tysiąclecia znacznie więcej, niż można sobie wyobrazić.

Potomkowie Żółtego Cesarza

Sami Chińczycy są dumni ze swojej historii i często nadają jej legendarnych upiększeń. Jeśli spytać mieszkańca tego najludniejszego państwa świata, gdzie według niego znajduje się kolebka ludzkości, to bez wahania wskaże na ziemię pod stopami. W latach 20. XX wieku w znajdującym się 40 km od stolicy kraju kompleksie jaskiń Zhoukoudian dokonano odkrycia szczątków hominida, który został nazwany Człowiekiem z Pekinu (homo erectus pekinensins). Nietrudno znaleźć w Chinach ekspertów twierdzących, że jest to brakujące ogniwo ewolucji, od którego wywodzą się ludy mieszkające w Azji Wschodniej. Jeszcze inni idą dalej, identyfikując znalezisko z postacią Żółtego Cesarza, protoplasty narodu chińskiego. Według różnych podań miał on żyć około 100 lat, a jego darami dla ludzkości są m.in. pismo, matematyka, medycyna i astronomia. Jego potomkowie mieli dać początek powstałej według tradycji 4000 lat temu dynastii Xia, pierwszej rodzinie władców wyróżnionych przez Sima Qiana w Zapiskach Historyka. Chińska kultura narodziła się jednak znacznie wcześniej, o czym świadczą odkrycia archeologów m.in. w Banpu pod Xi’anem.

Sima Qian to postać kluczowa dla historii Chin. Ten żyjący na przełomie II i I wieku p.n.e. eunuch służący na dworze cesarza Wudi opisał 2000 lat dziejów terenów nad Żółtą Rzeką. Niektórzy podchodzili do spisanych przez niego kronik z dystansem, uznając je za zbyt nieprawdopodobne. Tak miało być na przykład z grobowcem Shi Huangdi, który jako władca Qin podbił okoliczne państwa, czym zakończył Okres Walczących Królestw i w 221 r p.n.e. po raz pierwszy zjednoczył Chiny. Jego rządy opierały się na terrorze i surowych prawach, jednak pozostawił po sobie również doskonale funkcjonujący system administracyjny, do tego zunifikował pismo, miary i walutę. Jako najpotężniejszy człowiek w Azji, Shi Huangdi chciał wygrać ze śmiercią i nakazał swoim ludziom poszukiwanie eliksiru długowieczności. Takim miała okazać się rtęć, którą cesarz zaczął przyjmować w postaci kapsułek. Efekt był zupełnie inny do zamierzonego i znacznie przyśpieszył zejście władcy ze świata. W tym miejscu Sima Qian opisał wspaniały grobowiec Shi Huangdi, który miał zostać pochowany wraz z całą armią i dworem, a jego sarkofag miał znajdować się w centrum mapy stworzonego przez niego państwa, otoczonego morzami z płynnej rtęci. Można zrozumieć sceptycyzm czytelników, którzy raczej nie wierzyli w ten niewiarygodny opis. Ten jednak okazał się prawdziwy. W 1974 roku kopiący studnię mieszkańcy wioski w okolicy Xi’anu odkryli przypadkowo Terakotową Armię, która strzec miała spokoju cesarza. Składa się na nią ponad 8000 postaci naturalnej wielkości wypalonych z gliny, wyposażonych w miecze, łuki i kusze. Każdy z żołnierzy miał własną, niepowtarzalną twarz. Znalezisko z miejsca stało się jednym z najważniejszych zabytków chińskiej kultury. Wciąż jednak nie zdecydowano się otworzyć grobowca Shi Huangdi, ponieważ rząd nie chce zniszczyć tego niezwykle cennego miejsca. Udało się za to przeprowadzić różnego rodzaju testy, które wykazały, że wewnątrz znajdują się duże ilości rtęci. A więc legendarna historia Sima Qiana została potwierdzona.

Legendarny Orient

O istnieniu Państwa Środka ludzie w Europie wiedzieli już od starożytności dzięki Jedwabnemu Szlakowi. Na wschód zmierzał Aleksander Wielki, jedno z założonych przez niego miast granicznych było oddalone o 400 km od Xinjiangu. Śmierć władcy być może przerwała grecką ekspansję, jednak faktem jest, że do Aleksandrii Eschate docierali chińscy kupcy. Przez kolejnych kilkanaście wieków Orient był dla mieszkańców Starego Kontynentu miejscem legendarnym, o którym wiedziano bardzo niewiele. To Marco Polo miał być tym, który zapoczątkował kontakty z Chinami w średniowieczu. Mało znanym faktem jest to, że gdy Wenecjanin był w Państwie Środka, podróż w drugą stronę odbył przedstawiciel dworu w Pekinie, Rabban Bar Sauma. Nestorianin pochodzący z plemienia Ongutów urodził się niedaleko chińskiej stolicy. Jako wysłannik cesarza Kubilaja-chana dotarł do Jerozolimy, a następnie do Rzymu. Miał wręczyć listy od cesarza papieżowi Honoriuszowi IV, jednak nie zdążył tego zrobić przed jego śmiercią. Spotkał się za to z kardynałami uczestniczącymi w konklawe. Najdalej na zachód zawitał do Bordeaux, po drodze odwiedzając w Paryżu króla Francji Filipa IV. Niewiele osób wie także, że przed Marco Polo i Rabbanem Bar Saumą do północno-wschodnich terytoriów Chin dotarł nasz rodak. Głównym celem podróży Benedykta Polaka był jednak dwór mongolski w Karakorum, do którego misjonarz trafił w 1246 roku. 

Do XIX wieku cesarskie Chiny prowadziły zamkniętą politykę i niechętnie otwierały się na świat. Był jednak moment w ich historii, w którym władcy chcieli pokazać swoją siłę. Na początku XV wieku admirał Zheng He otrzymał misję od cesarza Yongle. Jego zadaniem było zabranie ogromnej floty do azjatyckich i afrykańskich portów w celu demonstracji potęgi Chin za czasów dynastii Ming. W sumie odbyło się siedem takich wypraw, a Zheng He zabierał na nie kilkaset statków i dziesiątki tysięcy żołnierzy i marynarzy. Już sam widok potężnych okrętów baochuanów mierzących około 150 metrów długości musiał robić niesamowite wrażenie. Yongle nie chciał podbijać portów, a jedynie sprawić, że ich władcy bali się potęgi Cesarstwa i sami zaczęli oddawać mu hołd. Wraz ze śmiercią Zheng He podczas ostatniej wyprawy zaprzestano ich organizowania, a Chiny zamknęły się na świat na kolejne kilkaset lat. A co jeśli… admirał podczas jednej ze swoich eskapad dotarł do Ameryki? Taką teorię wysnuł emerytowany brytyjski marynarz Gavin Menzies. Twierdzi on, że posiada na to niezbite dowody, które opisał w swojej książce 1421. Rok w którym Chińczycy opłynęli świat. Kilka lat temu Menzies poszedł jeszcze dalej i napisał 1434 – rok, w którym wspaniała chińska flota pożeglowała do Włoch i zapoczątkowała Renesans. Choć nikt nawet nie przez moment nie pomyślał, że wymysły Menziesa są prawdziwe, to dzięki kontrowersyjności jego teorie zyskały duży rozgłos.

Początek upadku 

Zachodnie potęgi kolonialne w XIX wieku wymusiły na Chinach dostęp do ich portów i bogactw. A wszystkiemu winne było opium, które stało się prawdziwą zmorą dla cesarstwa. Mieszkańcy Państwa Środka tak bardzo uzależnili się od tego narkotyku, że cesarz Daoguang nakazał zarekwirowanie brytyjskich zapasów opium w Kantonie i wrzucenie ich do morza. To było początkiem konfliktu, który znany jest pod nazwą I wojny opiumowej. Słabnąca dynastia Qing nie potrafiła stawić oporu wojsku Wielkiej Brytanii, które zajęło kilka strategicznych portów chińskich. Cesarstwu nie pozostało nic innego, jak skapitulować i podpisać traktat kończący wojnę na niekorzystnych dla siebie warunkach. Został on podpisany w Nankinie i jak się okazało, jego beneficjentami byli nie tylko Brytyjczycy, ale także Francuzi, Rosjanie i Amerykanie. Chiny zostały zobligowane do otwarcia swoich portów państwom kolonialnym, które mogły tworzyć tam swoje enklawy, a Hong Kong został oddany pod jurysdykcję Imperium Brytyjskiemu po wsze czasy (kolejny traktat z roku 1898 zamienił to na 99-letnią dzierżawę, która zakończyła się w 1997 roku).Podobnie jak w koloniach, tak i w Chinach zamorskie potęgi wykorzystywały miejscową ludność i zasoby naturalne. W enklawach powstałych m.in. w Tiencinie, Szanghaju i Kantonie Chińczycy mieli znacznie mniej praw niż obcokrajowcy. Jedną z niewielu pozytywnych rzeczy, które zostawiła po sobie Wielka Brytania w Hong Kongu, była piłka nożna. Pierwsze oficjalne rozgrywki Challenge Shield zostały rozegrane już w 1888 roku. Również w Hong Kongu grał w latach 20. i 30. najlepszy piłkarz w historii Chin. Lee Wai Tong w swojej karierze miał strzelić 1260 goli, a w 1976 roku niemiecka gazeta umieściła go na liście największych piłkarzy w historii obok Pelego, Puskasa, Di Stefano i Stanleya Matthewsa. 

Burzliwe stulecie

Cofając się do początków XX wieku, w wyniku ingerencji zagranicznych mocarstw i problemów wewnętrznych, mandżurska dynastia Qing słabła. W latach 1911-1912 przez kraj przeszła Rewolucja Xinhai, która obaliła cesarstwo. Zdetronizowano wówczas sześcioletniego władcę Puyi, choć zapewniono jego rodzinie godziwe, luksusowe życie. W latach 30. po inwazji Japonii ostatni cesarz ponownie wstąpił na tron w marionetkowym państwie Mandżukuo. Gdy do władzy doszli komuniści, Puyi został aresztowany i osadzony w obozie dla zdrajców, jednak z powodu amnestii w 1959 roku uwolniono go i zatrudniono jako ogrodnika w ogrodzie botanicznym.

Zanim proklamowano powstanie Chińskiej Republiki Ludowej, po Rewolucji Xinhai do władzy doszli demokraci na czele z Sun Jat-senem. Z czasem najważniejszą osobą w państwie stał się Chiang Kaj-szek. Jego rząd musiał zmierzyć się z wieloma przeciwnikami, m.in. lokalnymi watażkami, komunistami i najeźdźcami z Japonii. Ci ostatni weszli do Chin w 1937 roku i szybko zajęli Szanghaj i Nankin. Wojska Chiang Kaj-szeka jednak nie poddały się, wykorzystując zasoby ludzkie i pomoc Stanów Zjednoczonych. Gdy Japonia przegrała wojnę w 1945 roku, Chiny uwolniły się spod okupacji, jednak nie odzyskały pokoju. O obalenie rządu Kuomintangu walczyli komuniści pod wodzą Mao Zedonga. Udało im się to w 1949 roku, kiedy to Chiang Kaj-szek wraz ze swoimi podwładnymi uciekł na Tajwan. Wtedy to powstała wspomniana wyżej Chińska Republika Ludowa, a Chiang kontynuował swoje rządy w Tajpeju jako prezydent Republiki Chińskiej.

Rozwój i duma

Budowanie gospodarczej potęgi ChRL rozpoczęło się wraz z rządami Deng Xiaopinga. To on był odpowiedzialny za stworzenie reform, które pozwoliły wykorzystać potencjał demograficzny tego ogromnego kraju. Dziś Chiny są jednym ze światowych hegemonów i liderem w tworzeniu nowoczesnej technologii. Skok rozwojowy, który wykonało Państwo Środka w ostatnich 30 latach, jest niesamowity. A pamiętajmy, że mówimy o terytorium, na którym cywilizacja istnieje od ponad 5000 tysięcy lat. 

Historia Chin to fascynująca opowieść o wielkich dynastiach i pięknych dworach, współżyjących ze sobą grupach etnicznych, wybitnych wojownikach, krwawych wojnach i dumnych potomkach Żółtego Cesarza, który zamieszkał niegdyś w dorzeczu Żółtej Rzeki i dał początek narodowi Hanów. I to właśnie tu, między rozgrzanymi w słońcu cegłami Wielkiego Muru, złotymi pustyniami Xinjiangu, majestatyczną Wyżyną Tybetańską, kolorowymi plantacjami lotosu w Guangdongu i chłodem północy płynącym z prowincji Heilongjiang, po zielonych boiskach biegają bohaterowie naszego przewodnika. Być może historia chińskiej piłki nożnej nie jest jeszcze zbyt bogata, ale ambitni spadkobiercy Shi Huangdi nie spoczną, dopóki nie podbiją futbolowego świata.

  • Futbol za Wielkim MuremNie tylko futbol
    Cześć Chiny