BRAZYLIJSKIE CHINY

Brazylijczycy i Koreańczycy to dwie najliczniejsze nacje w historii chińskiej piłki nożnej. Jednak to ci pierwsi stanowili zawsze o sile klubów Chinese Super League, ponieważ bardzo często mieli za sobą ciekawą, europejską przeszłość. A kto najlepiej opowie o Brazylijczykach, jak nie sam Brazylijczyk? Leonardo Hartung podzielił się swoimi spostrzeżeniami o Brazylijczykach w przewodniku “Futbol za Wielkim Murem 2020”.

Cóż, brazylijscy piłkarze są swego rodzaju marką na całym świecie. Nie ma innego takiego kraju, który oferuje zawodników świetnych jakościowo, a jednocześnie niezbyt drogich. Te dwa czynniki sprawiają, że graczy z Brazylii jest w przeróżnych ligach dookoła globu tak wielu. Chińczycy kochają piłkarzy z największego kraju Ameryki Południowej od czasów Marcelo Marmelo, który podpisał w 1995 roku kontrakt z nieistniejącym już Sichuang Guancheng oraz Tiago Honorio, który trafił do Shenzhen w 2000 roku. Obaj trafili do Chin w momencie, kiedy profesjonalne rozgrywki dopiero raczkowały. Oczywiście, aspekty finansowe zawsze były głównym determinantem, dla którego Brazylijczycy trafiali do Chin, jednak w ostatnich dziesięciu latach znacznie się to nasiliło, ponieważ Państwo Środka stało się jedną z najsilniejszych gospodarek na świecie, a najlepsze kluby w kraju leżą w rękach największych chińskich firm. Powszechnie wiadomo, że Brazylijczycy doceniają życie w Chinach ze względu na bezpieczeństwo, dobre warunki życia ich oraz ich rodzin, a część z nich jest także zafascynowana kuchnią tego kraju.

Zarówno brazylijska, jak i chińska piłka nożna jest bardzo szybka, jednak pod względem technicznym oba kraje znacząco się od siebie różnią. Nie ma przypadku w tym, że Chiny ściągają do swojego kraju właśnie Brazylijczyków, którzy nierzadko stają się wielkimi gwiazdami w chińskiej ekstraklasie. Futbol w Państwie Środka jest znacznie bardziej fizyczny, a czasami nawet bardziej agresywny, niż ten w Brazylii, gdzie piłka nożna jest znacznie lepsza pod względem podań, strzałów i dryblingu.

Chinese Super League stała się nieco popularniejsza w Brazylii, odkąd od czterech lat jest pokazywana w telewizji. Także zainteresowanie ligą i chińskimi piłkarzami wzrosło, ale wciąż jest to bardzo mały odsetek społeczeństwa. Oczywiście nie będę odkrywczy, jeśli powiem, że najwięcej Brazylijczyków śledzi poczynania największych gwiazd takich jak Hulk, Oscar, Paulinho, Anderson Talisca czy Renato Augusto.

O Brazylijczykach w piłce nożnej powstało sporo stereotypów, ale także my sami wiele z nich powielamy. W naszym kraju są osoby, które uważają naszą ligę za najlepszą na świecie, inni twierdzą wręcz odwrotnie. Wśród obu tych grup znajduje się spore grono osób, które patrzą na piłkarzy grających w Chinach bardzo stereotypowo. Jedną z popularniejszych opinii jest taka, że piłkarze idą do Państwa Środka głównie ze względu na pieniądze, zamiast starać się o reprezentowanie naszej kadry lub próbować swoich sił w topowych europejskich ligach. Brazylijczycy wierzą jednak, że większość piłkarskich talentów powróci do Brazylii, a kibice będą mogli ponownie obserwować ich grę.